Cuda w medycynie się zdarzają. My ludzie nauki nie chcemy w nie wierzyć, ale
jednak się zdarzają. Nie możemy ich racjonalnie wytłumaczyć, ani kontrolować, a
jednak dzieją się tuż obok nas. Zwykle szukamy dla nich naukowego wytłumaczenia
a gdy go brakuje, cud nazywamy tylko rzadkim przypadkiem - przypadkiem, który
nie zdarzył się nigdy wcześniej i być może nie zdarzy się już nigdy więcej.
Ten dzień nie zapowiadał się szczególnie. Na ulicy zabiegani
ludzie, zajęci całą masą swoich spraw. Pogoda nie zapowiadała niczego
nadzwyczajnego, jednak miało się wydarzyć coś, co wielu zapamięta na długi czas.
Jesteśmy w Hospicjum. W miejscu, stworzonym przez ludzi
dobrej woli, którzy opiekują się chorymi w ich ostatnich dniach. Grupka
wierzących stoi przy łóżku chorej. Pani Bożena miała udar mózgu 2 tygodnie temu,
jej stan pogarszał się z dnia na dzień. Jeszcze niedawno, mogła chodzić i
rozmawiać, lecz tego dnia już nie reagowała na żadne słowa. Dla lekarzy był to
beznadziejny przypadek. Pastor, razem grupką wiernych pobliskiego kościoła
przeprowadził obrzęd namaszczenia, po czym zaczął się modlić o uzdrowienie. Jest
to szczególny rodzaj modlitwy, w której prosimy Boga w imieniu Jezusa Chrystusa,
aby okazał Swoją łaskę i uzdrowił chorą osobę z jej dolegliwości. „Nigdy nie
wiemy czy Bóg uzdrowi daną osobę, dlatego prosimy o to z pokorą, ale zawsze
poddajemy się Jego woli.” - Mówił pastor Andrzej. Następnego dnia zdarzyło się
coś niezwykłego. Pani Bożena obudziła się ze stanu śpiączki i mogła nawet
rozmawiać ze zdumionym z tego zdarzenia personelem. Całe hospicjum było
zdumione, lekarze powiedzieli, że jest to bardzo rzadki przypadek i po 2
tygodniach wypisali ją z hospicjum, jako zdrową osobę.
„Zastanawiałem się, dlaczego Pan ją uzdrowił …” – mówił
Pastor Andrzej – „… i znalazłem odpowiedź w Słowie Bożym: ‘I rzekł do nich:
Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i
przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś,
którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać,
nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego
wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają
zdrowie.’ Mar 16, 15-18”.
Pani Bożena czuje się bardzo dobrze, widzimy ją w kościele w
każdą sobotę. Jest żywym przykładem tego, że gdy wierzymy - cuda się zdarzają.
Nie dzięki naszej mocy. Wszystko zawdzięczamy jednej osobie, która ponad 2000
lat temu oddała swoje życie by nas zbawić. Jezus zmartwychwstał i żyje, a cuda
które dzieją się wokół nas są tego najpiękniejszym dowodem.